E-coaching, czyli blaski i cienie coachingu
z użyciem platformy

Tradycyjny proces coachingowy opiera się na regularnych spotkaniach coacha z Klientem, czy to podczas bezpośredniego spotkania, czy w trybie zdalnym (on-line). Jeśli klient decyduje się na tradycyjny proces musi niejako zmierzyć się z następującymi rzeczami:

  • oszacować czas potrzeby na sesje, dojazd i powrót z sesji lub wygospodarować czas potrzebny na kontakt on-line z przestrzenią do pracy, która pozwoli na skupienie się na sesji,
  • ujawnić się fizycznie, czyli przygotować się na spotkanie z coachem, zadbać o swój wygląd,
  • uzgodnić z samym sobą, w jaki sposób komunikować się, żeby zostać zrozumianym i żeby proces przynosił efekty, co w ogóle mówić i jak mówić?

Między innymi te przesłanki przyczyniły się do powstania programu E-coachingowego, który w 2013 roku został przedstawiony na polskim rynku. Program, który pozwala Klientowi pracować z coachem w trybie pisemnym, bez ujawniania się fizycznego i w czasie dostępnym dla klienta. Duże znaczenie w całym procesie ma odroczony czas kontaktowania się, który pozwala klientowi na szybsze wejście w proces refleksji, z uwagi na konieczność pisemnego dzielenia się przemyśleniami, wnioskami czy też odkryciami. Coach będąc do dyspozycji klienta przez cały program, który zwykle trwa 30 dni, nie tylko reaguje na nadsyłane komunikaty pisemne, ale także prowadzi proces coachingowy zgodnie z profesjonalizacją całego procesu.

Interakcje między coachem, a klientem odbywają się na dedykowanej platformie, na której następuję wymiana myśli i niczym na tablicy FB odbywa się proces osiągania celu, czy też porządkowania wiedzy.

Taka codzienna praca z klientem może zostać przyrównana do pracy w wirtualnym pokoju, w którym klient otrzymuje zadania do swojego celu, pytania, inspiruje się go różnymi ćwiczeniami, obrazami, czy też dodatkowymi narzędziami służącymi do wsparcia.

Klienci zainteresowani taką formą wsparcia bardzo szybko zrzucają maski, bo skoro nikt ich nie widzi, a interakcja odbywa się w odroczonym czasie, proces obwąchiwania się praktycznie nie istnieje. Nie mają też, aż tak dużej potrzeby opisywania swojego życia, czy też historii, jaka doprowadziła ich do danego miejsca, tylko praktycznie od razu zgłaszają nad czym chcą pracować i jak wyobrażają sobie cały proces. To bardzo szybko włącza ich w obszar odpowiedzialności i zajmowania się dokładnie tym, co jest dla nich ważne, bez żadnego przestoju.

Zaangażowanie klienta w pisemny coaching nazwany E-coachingiem jest kluczowe, bowiem brak wirtualnej obecności klienta praktycznie uniemożliwia prowadzenie owocnego procesu. Coach może oczywiście pisać do swojego klienta, ale bez jego odpowiedzi proces nie ruszy. Podkreślają to klienci, że brak ich zaangażowania, brak interakcji, czyli pisania był przyczyną, że proces nie rozwinął się. Jest to ciekawe o tyle, że nawet w sytuacji braku uczestnictwa w procesie, klienci przyjmują na siebie odpowiedzialność za to, że proces nie został uruchomiony.

Metoda E-coachingowa tam gdzie sprawdza się u jednych klientów, u innych jest metodą obarczoną licznymi trudnościami. Umiejętności pisemnego wyrażania się, dla niektórych mogą być istotną barierą w przyjęciu takiej formy wsparcia. Łatwiej niektórym komunikować się werbalnie, patrząc w oczy i odczytywać niewerbalne sygnały z mowy ciała.

Jeszcze inni potrzebują spotkania fizycznego, żeby móc się otworzyć i mówić o ważnych dla siebie sprawach. Zdalny kontakt wydaje im się trudny, wręcz nienaturalny, potrzebują namacalnego coacha w swojej bezpośredniej obecności.

Dodatkową potrzebą, która zgłaszana bywa przez klienta jest pewne przekonanie, że obecność coacha wpływa w pozytywny sposób na klienta, niejako mobilizuje go do otwartości, do większego skupienia się. Po prostu są klienci, którzy odczuwają specyficzny wpływ, jaki dotyka ich podczas sesji, a który związany jest z obecnością coacha.

Możliwość mówienia jest dla wielu klientów wartością, której nie chcą odrzucać, bo dzięki niej mają czas na pokazanie siebie, czas na zebranie myśli zanim zaczną pracować nad czymś ważnym. Niektórzy klienci potrzebują takiego czasu, a początkowe rozmowy, pozwalają im zrelaksować się zanim zaczną pracę nad celem.

Można pokusić się o zebranie powtarzających się cech u Klientów, którzy uczestniczyli w programach E-coachingu, zarówno w wersji indywidualnej, jak i grupowej:

  • Klient bardzo aktywny, często przemieszczający się lokalizacyjnie.
  • Klient mający uświadomione preferencje uczenia się indywidualnego, komunikujący, w jaki sposób uczy się najbardziej efektywnie (dopasowanie tempa działania do preferencji Klienta, koncentracja na własnej osobie).
  • Klient z silną motywacją.
  • Klient zdeterminowany do osiągnięcia celu/spełnienia marzenia/rozwiązania konkretnej sytuacji.
  • Klientki, które wracają do pracy po urodzeniu dziecka.
  • Klientki, które wracają do pracy po ciężkich chorobach/przerwach w aktywności zawodowej.
  • Klient, który jest otwarty do wyrażania się w formie pisemnej.
  • Klient lubiący eksperymentować.
  • Klient określający się, jako introwertyczny.
  • Klient określający się, jako nieśmiały.
  • Klient mieszkający w innym mieście/Państwie, niż coach.
  • Klient potrzebujący systematycznego kontaktu, bodźców, lubiący często się komunikować.
  • Klient lubiący i/lub preferujący nowoczesne technologie i regularnie korzystający z nich.

Praca w programie E-coaching wymaga od coacha określonych umiejętności pracy zdalnej cechującej się brakiem bezpośredniego kontaktu z klientem. Dla niektórych coachów wydaje się to być trudne i nie wyobrażają sobie prowadzenia procesu coachingowego, bez odczytywania u klienta sygnałów niewerbalnych. Z drugiej strony doniesienia ze świata w zakresie korzystania z metod coachingowych pokazują, że zdalne procesy stają się powszechne, a bezpośredni kontakt wcale nie jest do nich konieczny.

Zmieniająca się rzeczywistość biznesowa pokazuje, że oczekiwania młodych generacji pracujących często zdalnie podążają w stronę poszukiwania form wsparcia, które w sposób dynamiczny i szybko dostępny będą oferowały pomoc przy konkretnych zadaniach. Długie i rozciągnięte w czasie procesy rozwojowe ważne z punktu widzenia nauki i wprowadzania zmiany, nie zawsze sprawdzają się, gdzie potrzeba w stosunkowo krótkim czasie, bez specjalnego angażowania fizycznego klienta dokonać konkretnych postępów pracy. Dodatkowo skoncentrowane w określonym czasie wsparcie, poprzez oferowany codzienny kontakt uczy maksymalnej koncentracji i pomaga unikać rozproszenia uwagi.

Metoda E-coachingowa pokazuje, że tam, gdzie potrzebna jest praca zespołowa, takie rozwiązania mogą przynieść konkretne korzyści. Oczywiście sama metoda ich nie zapewni, bo to klient zawsze wnosi w proces istotne treści, dylematy i potrzeby, dzięki którym podejmuje określone działania. Warto jednak sprawdzać, na ile nowe metody mogą przyczynić się do większej efektywności zespołowej i na ile rozproszone zespoły, nie tak często występujące w firmach, mogą skorzystać z takiej formy wsparcia. Jak podkreślili mi menedżerowie jednej z firm produkcyjnych: łatwiej nam było napisać pewne rzeczy, bez patrzenia sobie w oczy. To było dla nas bardzo uwalniające.